Forum Świat Roślin Owadożernych - Roraima

Chemiczne rośliny

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Chemiczne rośliny
« dnia: Grudzień 13, 2015, 21:15:57 »
Ogrody można uprawiać na wiele sposobów. Chemicy mają swój - i nie potrzeba do tego ani trochę wody. :)
No dobra, na początku rzeczywiście się przyda, ale nasz ogród jest samowystarczalny, a i rośnie w błyskawicznym tempie - 30 minut i jest praktycznie gotowy. A czy trwały? Jeśli się człowiek opiekuje, to wręcz nieśmiertelny.

A co jeżeli chcemy oszukać grawitację i sprawić, żeby rósł do góry nogami? Też się ta!  :)

*wirtualna piątka dla osoby, która rozpozna wszystkie rośliny*
« Ostatnia zmiana: Grudzień 13, 2015, 21:35:13 wysłana przez Chemik »

Offline Psycho-Fan

  • **
  • 319
  • +14/-28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Owadozercy.oxn.pl!!!!
    • Zobacz profil
    • Carniplants
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 15, 2015, 19:47:34 »
ooooooooooo a jak to zrobić
Znaliście mnie jako fana dzbaneczników :)

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 16, 2015, 18:31:16 »
Może wbrew pozorom, ale nie jest to bardzo trudne.
Potrzebujemy kilku rzeczy, ale podstawą jest szkło wodne, do kupienia wszędzie i za grosze. Ze szkłem wodnym trzeba uważać, bo jest żrące, a na pewno działa parząco na skórę, więc trzeba z nim mieć trochę rozsądku i bieżącą wodę w pobliżu, ot tak, w razie czego. Ochrona oczu zalecana.
I co jeszcze? Przydadzą się jeszcze sole różnych pierwiastków, najlepiej, żeby były barwne. Jakich to pierwiastków? Żelaza, miedzi, kobaltu, niklu, cynku, nawet magnezu (białe).

Załóżmy, że mamy już wszystko. Szkło wodne warto rozcieńczyć wodą 1:1 (objętościowo), przelewamy do jakiegoś przezroczystego naczynia, wsypujemy wspomniane sole i już możemy patrzeć, jak przedszkole zaczyna na naszych oczach ,,kiełkować". Zachodzi bardzo piękna reakcja, nakłada się na nią kilka zjawisk, przez które nasze sole zaczynają piąć się ku górze. :)

Offline Psycho-Fan

  • **
  • 319
  • +14/-28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Owadozercy.oxn.pl!!!!
    • Zobacz profil
    • Carniplants
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 16, 2015, 21:02:28 »
to na pewno to zrobię w domu ;)
Znaliście mnie jako fana dzbaneczników :)

Offline Michal_Gastal

  • *****
  • 525
  • +81/-3
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 16, 2015, 21:30:39 »
Jestem pod wrażeniem, serio  :D

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 16, 2015, 23:11:53 »
to na pewno to zrobię w domu ;)

Jeśli chodzi o szkło wodne, to pół litra kosztuje jakieś 5-7 złotych, więc nie ma problemu. Z solami - rzeczywiście może być mały problem, ale i z tym można sobie poradzić. Siarczan miedzi, który ma przepiękny, głęboki, niebieski kolor, można dostać w sklepach dla gospodarstw, tak przynajmniej mi się wydaje - jest używany do odgrzybiania końskich kopyt. Swoją drogą - trochę brudzi paznokcie, jak się za nie dostanie. :) Ale jest to do umycia.
Ale jest tańszy sposób. Jaki? Bateria płaska 4,5V, dwa druciki miedziane, byle nie tak cienkie jak włos, bo to zdecydowanie za mało, no i roztwór soli kuchennej w wodzie. Miseczka z roztworem soli, jeden drucik do jednego, jeden do drugiego bieguna, pakujemy to wszystko do roztworu i czekamy. Będą się wydzielały dwa gazy - wodór i chlor. Chlor po pewnym czasie powinien zareagować z miedzią, oznaką będzie to, że roztwór stanie się zielony. Środki ostrożności daleko idące - NIE WDYCHAĆ WYDZIELAJĄCEGO SIĘ CHLORU. ,,Instalacja" może swobodnie sobie stać na zewnątrz, nikomu nie przeszkadzając. Kiedy bateria się wyczerpie, można przerwać proces, odparować wodę - dostaniemy mieszaninę chlorku miedzi (zielony) i kryształów soli, którą wsypaliśmy, więc nie należy przesadzać z ilością soli, bo nie będzie to miało sensu. Ta mała ilość chlorku miedzi może posłużyć jako ,,nasiona" naszego chemicznego ogrodu, oczywiście po odparowaniu wody, o czym wspomniałem, chociaż nie będzie jej dużo. Ale można? Można! :)

Michał - dziękuję, ale powiem szczerze, że ogród to nie jest jeszcze maksimum. Jak tylko znajdę, to wstawię zdjęcie chemicznego - tym razem - drzewka. Czym się odróżnia od tego ogrodu? Tym, że jest z czystego srebra. ;)

Offline Psycho-Fan

  • **
  • 319
  • +14/-28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Owadozercy.oxn.pl!!!!
    • Zobacz profil
    • Carniplants
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 17, 2015, 15:40:36 »
To zrób chemiczne owadożery ;)
Będę śledził twoje wątki:)
Znaliście mnie jako fana dzbaneczników :)

Offline wterrarium

  • ***
  • 468
  • +16/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Poznań
    • Zobacz profil
    • Moje owadożery
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 17, 2015, 16:45:58 »
Myślę że jak byś wrzucił tam owada, to nie przeżyje ;-)

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 17, 2015, 19:20:34 »
Całkiem niezły pomysł! Trzeba pomyśleć trochę nad wykonaniem, ale mogłoby się to udać, nie ma rzeczy niemożliwych. ;)

A tak wygląda wspomniane drzewko. Najprawdziwsze srebro osadzone na miedzianym druciku, bardzo ciekawa i do tego ładna reakcja. Odrobinę delikatne, ale można mu wybaczyć - w końcu to srebro!
Tego w domu niestety zrobić się nie da, to znaczy - da się, ale jak ktoś jest wystarczająco zaopatrzony w pieniądze. To przygotowaliśmy, jak co roku, na pokazy. :)

Offline Psycho-Fan

  • **
  • 319
  • +14/-28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Owadozercy.oxn.pl!!!!
    • Zobacz profil
    • Carniplants
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 18, 2015, 14:14:43 »
jaka to straszna cena ;)
Znaliście mnie jako fana dzbaneczników :)

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 18, 2015, 15:57:23 »
Azotan srebra, który jest wykorzystywany w tej reakcji, można kupić w formie roztworu, ale jest niestety bardzo drogi. Kosztuje nawet 300-400 złotych za 0,5 litra, a nie jest to roztwór nasycony, najbardziej stężony, ale odpowiednio rozcieńczony. Chociaż zastosowań ma dużo, choćby w fotografii. :)

Pocieszające jest to, że do wykonania drzewka wystarczy nawet mocno rozcieńczony roztwór, ale trzeba się liczyć z tym, że będzie się ono tworzyło dłużej.

Offline Painkiler

  • *****
  • 214
  • +8/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Złotów/Poznań
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 22, 2015, 21:45:25 »
E nie przesadzajmy z ceną azotanu srebra. Litr 1 molowego roztworu można zrobić za około 200zł, a to już jest naprawdę solidna ilość - zazwyczaj do użytku chemicznego są używane 0,1-0,2mol.

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 22, 2015, 21:57:32 »
To prawda, sugerowałem się ceną jednego ze sklepów w Krakowie - najdroższy, jaki było mi dane zobaczyć, później ceną się w zasadzie nie interesowałem roztworów, zapadło mi to ok. 350zł na pół litra.
A jak potrzeba, to i tak się stosuje szklane ampułki. :)

Offline Painkiler

  • *****
  • 214
  • +8/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Złotów/Poznań
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 22, 2015, 22:26:34 »
Amupłka 0,1mol to ok. 60zł :P

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Chemiczne rośliny
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 24, 2015, 13:04:11 »
No, przyszły Święta i przyszedł też czas na pokazanie jakichś ,,prawdziwych" roślinek, a nie jedynie tych chemicznie wytworzonych. :)








Dzisiaj przyszła dostawa z Roraimy paru roślinek (wszystko dotarło w bardzo dobrym stanie, dziękuję!) - obok zamówionej binaty w doniczce zauważyłem też 2 capensisy, ale po odcięciu paru suchych listków, moim oczom ukazał się widok malutkiej rosiczki, której na razie nie jestem w stanie zidentyfikować. Rośnie sobie na środku, może widać choć trochę na zdjęciu - co to może być? Paradoxa? Oblanceolata? :)




Ciekawe, kiedy pływacz wypuści kwiatki. :)









I na koniec widok całego parapetu (kilka rosiczek będzie mi wschodzić, ale to już w innym miejscu domu).
(jakby się ktoś zastanawiał - to włochate na dole to kaktus, nie pleśń :) )
« Ostatnia zmiana: Grudzień 24, 2015, 13:06:10 wysłana przez Chemik »