Forum Świat Roślin Owadożernych - Roraima

Pierwsza muchołówka

Offline Kyle

  • *
  • 3
  • +0/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Pierwsza muchołówka
« dnia: Grudzień 12, 2015, 01:37:17 »
No to od początku... dzisiaj kurier przywiózł muchołówkę, to mój pierwszy kontakt z roślinami tego typu ;)

Załączam fotki jak to wygląda. Roślinę od razu przesadziłem, kwaśny torf z piaskiem kwarcowym wymieszany.
Niestety nie znalazłem doniczki z większą podstawką ;)

Z tego co wyczytałem roślina powinna zimować - to jest mój problem nr 1, nie mam piwnicy, nie mam zimnego miejsca, nawet okno mam tylko jedno i to też takie nie do końca normalne ;)
Czy jest szansa, że roślina przetrwa w temperaturze pokojowej?

Sprawa nr 2, czy taka podstawka będzie wystarczająca? W sumie z tego co widziałem to każdy ma inną filozofię podlewania, więc już sam nie wiem (mam filtr RO, więc sama woda to już nie problem).

Oświetlenie:
Cytuj
Pobór mocy: 13.5W
Diody LED 0,5W/sztuka x 27 sztuk
Temperatura barwowa około 7000K
Strumień świetlny 1250-1350lm
Ile czasu mogę teraz świecić? 10h dziennie nie będzie problemem?

Z góry dzięki za pomoc ;)

Offline wterrarium

  • ***
  • 468
  • +16/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Poznań
    • Zobacz profil
    • Moje owadożery
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 12, 2015, 07:50:47 »
Jak na mój gust świecić mógłbyś nawet połowę tego czasu, ale powinna być w chłodzie. Ja moje po długim zastanowieniu i kombinacjach w końcu wsadziłem w izolację, to jeszcze pod kołderkę z włókniny, do środka termometr bezprzewodowy i nadzieja że nie zmarzną na balkonie ;-)
 Jak jedna roślinka to może zrób ten bajerek foliowy na okno. Nie mam w telefonie fotki, ale to coś jak worek doklejony do okna nad doniczką owijający doniczkę, jak to zrobisz łapiąc jakąś szczelinę albo rozszczelnione okno to wychłodzi worek, a światło będzie. Ale i od samej szyby ciągnie chłodem. Ja musiałbym pół parapetu tak udekorować więc odpadło :-)

Offline Jaca-Dzbanecznik

  • ***
  • 408
  • +21/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Łódź
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 13, 2015, 05:14:20 »
Ja ma nieco inne przemyślenia niż kolega.
Jeśli roślina była przesadzana to zaburzyłeś jej cykl życiowy.
W tym przypadku odpuścił bym zimowanie, doświetlał na masa nawet 16h dziennie by jak najlepiej wzmocnić roślinę a za zimowanie we właściwych warunkach wziął się na następny sezon ;)
Brak zimowania jeden sezon jeszcze nigdy nie zabił mi żadnej muchołowki.
Pominę już fakt że ta Twoja muchołówka już wygląda na niedoświetloną, prawdopodobnie była przygotowywana do zimowania, czyli ograniczono jej dostęp do światła :(

Offline Kyle

  • *
  • 3
  • +0/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 14, 2015, 15:20:54 »
Ok, dzięki za pomoc, opcji zimowania na chwilę obecną nie widzę - po prostu serio nie mam gdzie ;)

Będę więc świecił długo codziennie - co zresztą od początku robię. Te liście, które były zdrowe otworzyły się i wyglądają na razie na zdrowe, więc mam nadzieję, że będzie ok ;)

Nie wiem dalej jak z tym podlewaniem, ale to pewnie trzeba samemu dojść. Na razie mam tak, że widać, że ziemia nie jest sucha i tego się będę trzymał.

Offline comandos21

  • ****
  • 935
  • +27/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Bardo
  • gg :6329263
    • Zobacz profil
    • Youtube-wysiew kapturnic i wzrost
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 14, 2015, 19:28:35 »
Jestem zdania jak Jacek, po przesadzaniu należy zrezygnowac z zimowania ponieważ roślina jest oslabiona i się aklimatyzuje...

żarówka OK 5h dziennie jej starczy choc latem ma 10h swiatła ;)

Offline wterrarium

  • ***
  • 468
  • +16/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Poznań
    • Zobacz profil
    • Moje owadożery
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 15, 2015, 07:51:51 »
Rok bez zimowania nie zabije, tylko nie rób tak stale, moje stare muchołówki nie zimowały chyba 4 czy 5 lat przez brak warunków, żyły, ale jakieś takie bardziej karłowate z każdym rokiem. Zimowały pierwszy raz poprzedniej zimy, i super odbiły po posadzeniu w donicy na balkonie, teraz tam zimują, zobaczymy wiosną z jakim efektem.
Co do samego przesadzania, to też taką teorię słyszałem że można muchołówkę oszukać i potraktuje przesadzanie jak zimowanie, ale im starsza roślina tym słabiej może być. Nie testowałem.

Offline Jaca-Dzbanecznik

  • ***
  • 408
  • +21/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Łódź
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 15, 2015, 09:31:21 »
Dobrze słyszałeś ;) takie manewry z 'oszukaniem' robi się szczególnie z siewkami i ewidentnie po takim zabiegu szybciej rosną.

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 18, 2015, 19:19:59 »
Moja muchołówka zimuje już prawie 2 miesiące, po tym czasie wygląda tak, jak na zdjęciu. Mam nadzieję, że wytrzyma do stycznia, bo wtedy planuję ją przesadzić i ,,wybudzić". ;)

Offline wterrarium

  • ***
  • 468
  • +16/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Poznań
    • Zobacz profil
    • Moje owadożery
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 18, 2015, 19:42:42 »
Wygląda ładnie zielono, tylko czy nie ma za mokro jak na zimowanie? Bo podłoże nie wygląda na wilgotne tylko mocno mokre

Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 18, 2015, 20:02:28 »
Rzeczywiście trochę za mokro, ale to zdjęcie sprzed paru dni, już zdążyło trochę podeschnąć.
W sumie - zapytam przy okazji, bo to moje pierwsze zimowanie. Co z liśćmi (pułapkami), które zdążyła wypuścić do pewnego momentu, to znaczy - wypuściła, ale się nie rozwinęły? Po wyjściu z okresu spoczynku odrzuci te liście i raczej będzie je zastępować nowymi, czy oprócz nowych te stare będą miały możliwość ,,dojrzenia"?

Offline comandos21

  • ****
  • 935
  • +27/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Bardo
  • gg :6329263
    • Zobacz profil
    • Youtube-wysiew kapturnic i wzrost
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 18, 2015, 20:36:11 »
Zimujących roślin nie trzyma się w wodzie, mają mieć tylko wilgotny torf.
Jak na moje oko ona ci zaczyna gnić. Te oklapłe listki to wróżą.

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka

Offline wterrarium

  • ***
  • 468
  • +16/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Poznań
    • Zobacz profil
    • Moje owadożery
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 18, 2015, 20:41:48 »
Jeśl tak to chyba albo podsuszenie, albo koniec zimowania i do wiosny pod dobrą lampę

Offline comandos21

  • ****
  • 935
  • +27/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Bardo
  • gg :6329263
    • Zobacz profil
    • Youtube-wysiew kapturnic i wzrost
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 18, 2015, 20:42:56 »
Jeśl tak to chyba albo podsuszenie, albo koniec zimowania i do wiosny pod dobrą lampę
Racja, przesadz i pod lampę.


Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka


Offline Chemik

  • **
  • 68
  • +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 18, 2015, 20:50:17 »
Dziękuję za poradę!
Tak zrobię. Przesadzę ją w najbliższym czasie. Te 2 miesiące zimowania będą wystarczające?

Swoją drogą zaczęły ją atakować skoczogonki. Czytałem, że niby niegroźne, ale brzydko wyglądają. Przesadzę ją do całkiem nowego torfu, bardzo dokładne wypłukanie powinno wystarczyć? Nie mam w domu niestety żadnych środków przeciw szkodnikom.

Offline comandos21

  • ****
  • 935
  • +27/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Bardo
  • gg :6329263
    • Zobacz profil
    • Youtube-wysiew kapturnic i wzrost
Odp: Pierwsza muchołówka
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 18, 2015, 21:02:51 »
Nie są groźne w malych ilościach, jeśli masz ich plagę to zaczynają podgryzać roślinę.

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka