Forum Świat Roślin Owadożernych - Roraima

Pomocy!

Offline Franciszek małkiński

  • *
  • 38
  • +2/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Pomocy!
« dnia: Lipiec 27, 2017, 19:17:53 »
Mojej kapturnicy purpurowej usychają liście w lato.
Czy to morze być skutek poparzenia słonecznego.
Nie sądzę aby to były szkodniki nigdzie ich nie znalazłem (ziemi jeszcze nie sprawdziłem i może tam jest problem)

Offline Franciszek małkiński

  • *
  • 38
  • +2/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 29, 2017, 07:30:50 »
Proces usychania wygląda tak...
Brzegi liścia już dojrzałego zaczynają lekko podsychać. Później to się rozwija usychanie liścia czyli usycha od góry na dół.
Dobrze ,że roślina wypuszcza nowe zdrowe liście odkąd w podstawce ma zawsze dużo wody destylowanej  :)

Offline Franciszek małkiński

  • *
  • 38
  • +2/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 29, 2017, 07:34:52 »





Offline Krzych321

  • *
  • 43
  • +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Świebodzin
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 31, 2017, 00:20:57 »
Raczej nie poparzenie. Kapturnice lubią mocne, bezpośrednie słońce. Wygląda mi to na przesuszenie. Albo po prostu nadszedł na te listki czas. Dobrze, że wszystko wraca do normy. Odetnij usychające liście, jeśli ci nie pasują. Można je zostawić, bo jeszcze nadają sie do polowania.
Piszę poprawnie (chyba ;) )

Offline Franciszek małkiński

  • *
  • 38
  • +2/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 10, 2017, 21:09:28 »
O fuj. Te liście zaczęła obrastać pleśń.Muszę je uciąć ,lecz to nie będzie łatwe zadanie co gorsza to jest puszka pandory nie wiadomo co z niej wypłynie  :-X

Offline Krzych321

  • *
  • 43
  • +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Świebodzin
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 10, 2017, 22:00:11 »
To kiepsko. Utnij, a potem wszystko spryskaj czymś na grzyby, okoliczne rośliny też. Ale roślina żyje? W sumie lubie kapturnice, ale chyba najmniej ze wszystkich roślin owadożernych przez ten zapaszek spod kaptura. Bleeee
Piszę poprawnie (chyba ;) )

Offline Franciszek małkiński

  • *
  • 38
  • +2/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 11, 2017, 12:57:55 »
Już to zrobiłem i  teraz kapturnica zaczęła odbijać. A tak jak gdyby co to uciąłem prawie wszystkie liście które zaczęły usychać. I tego efektu oczekiwałem ,kapturnica jest mała i zgrabna ,idealna do mojego terrarium  ;)

Offline Krzych321

  • *
  • 43
  • +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Świebodzin
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 11, 2017, 16:26:30 »
Super! Gratuluję. Ciekawe, że kapturnica w terrarium. Ja bym z tym jeszcze chwilkę poczekał, bo mogą być tam jeszcze zarodniki pleśni.
Piszę poprawnie (chyba ;) )

Offline Franciszek małkiński

  • *
  • 38
  • +2/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 11, 2017, 17:12:08 »
Spokojnie  :) pleśń była jedynie na liściu. A najlepsze było to ,że te liście które obcinałem nie były dokarmiane i nic nie wybuchło  ;D

Offline Krzych321

  • *
  • 43
  • +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Świebodzin
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 11, 2017, 21:15:02 »
Znaczy zarodniki mogą być wszędzie dookoła. Co masz na myśli "wybuchło"?
Piszę poprawnie (chyba ;) )

Offline Franciszek małkiński

  • *
  • 38
  • +2/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 12, 2017, 11:59:47 »
PO PROSTU NIC SIĘ NIE WYLAŁO

Offline Krzych321

  • *
  • 43
  • +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Świebodzin
    • Zobacz profil
Odp: Pomocy!
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 12, 2017, 20:47:37 »
OK, OK, bez nerwów  :o Wyobrażałem sobie twoje "wybuchło" jako kapturnice w wersji purchawka  :D Nieraz obcinałem liście u wszystkich roślin i nigdy nic się nie wylało ani tym bardziej nie WYBUCHŁO  :P
« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2017, 20:51:57 wysłana przez Krzych321 »
Piszę poprawnie (chyba ;) )